Gorąco jest teraz nie tylko w Europie Zachodniej. Dosłownie tam pływa.
Spaceruj po Wielkiej Brytanii. Poczuj powietrze. I jest maj. We wtorek termometr wzrósł do 35°C. To o 2°C więcej niż jakikolwiek poprzedni rekord z tego miesiąca. Nawet gdyby był sierpień, upał byłby dokuczliwy. Ale to nie sierpień. Brytyjskie Biuro Meteorologiczne nazywa sytuację „wyjątkową”. Friederike Otto, klimatolog w Imperial College, nazywa to „zadziwiającym” (niesamowitym/niesamowitym). Peter Thorne z Irlandii twierdzi, że to szaleństwo wykraczające poza rozsądek.
Francja nie jest lepsza. Météo-France (francuski serwis pogodowy) podaje, że w całym kraju pobito setki rekordów temperatury. W Irlandii majowy rekord został przekroczony o ponad 1°C. Niemcy, Włochy, Hiszpania, Szwajcaria – wszędzie jest nienormalnie gorąco jak na tę porę roku.
Co się stało?
„Kopuła cieplna” utknęła nad kontynentem. Wysokie ciśnienie krwi. Ciepłe powietrze zostaje pod nim uwięzione, jak pod pokrywą kotła. Wszystko wydaje się być jasne. Ale ludzie nie tylko patrzyli; „podkręcili” ten kocioł. Spalili węgiel, ropę i gaz. W ciągu ostatnich trzech dekad ocieplenie w Europie wynosiło 0,56°C na dekadę. To ponad dwukrotnie szybciej niż średnia światowa.
To nie wydaje się dużo. Pół stopnia tu, pół stopnia tam. Ale konsekwencjami są przesuwanie warstw. Kiedy nadchodzi fala upałów, nie zaczyna się ona od zera. Wspina się po schodach, które zbudowali ludzie.
“Zajmuję się naukami o klimacie od trzydziestu trzech lat. Widzimy dokładnie to, przed czym ostrzegaliśmy. “
Tak to ujął Richard Betts z Met Office. Zauważył, że rekordy te biją mocniej i szybciej, niż ktokolwiek przewidywał w 1990 roku.
Problem dotyczy nie tylko Europy. W Delhi termometr wzrósł do 45°C.
Logika opuściła budynek
Jest tu problem matematyczny. W stabilnym klimacie zapisy powinny stać się rzadkie. Z biegiem czasu stają się coraz trudniejsze do pokonania. Jeśli dzisiaj skoczysz wzwyż wyżej niż wczoraj, rekord świata przesunie się o milimetry. Centymetry, jeśli masz szczęście.
Erich Fischer z Instytutu Technologii w Zurychu (ETH Zurich) wyjaśnia fizykę procesu. Jeśli rekord ustanowiony 150 lat temu spadnie, można się spodziewać, że przesunie się on o jedną dziesiątą stopnia. Może nawet mniej.
Ale nie spada o dziesiątki. Spada o dwa, trzy stopnie.
Dlaczego?
Ponieważ podstawa się zmieniła. Weź to samo wydarzenie pogodowe z 1975 roku. Uruchom je teraz. Dodaj ocieplenie klimatu. Nie dostaniesz rekordu o włos. Rozbijesz szybę.
„To okres bardzo szybkiego ocieplenia” – powiedział Fischer. Mówimy konkretnie o Europie Zachodniej. Jeśli powróci ten sam stary układ pogodowy, nie będzie tylko trochę ciepło. Rekordy zostaną pobite.
I dzieje się tak także w innych miejscach. Spójrz na marzec. Berkeley Earth śledziło, jak 30% amerykańskich stacji pogodowych osiągnęło nowe maksima o tej porze roku. Robert Rhode nazwał te luki „absolutnie absurdalnymi”.
Nie gotowy
Na świecie jest o 1,4°C cieplej niż w XIX wieku. To zasługa paliw kopalnych. Jeśli obecna polityka rządu nie ulegnie zmianie, do końca stulecia zbliżymy się do granicy 3°C.
Konsekwencje są przewidywalne. Więcej rekordów. Więcej ciepła. Kolejne awarie infrastruktury.
Kraje takie jak Wielka Brytania czy Szwajcaria nie zostały zbudowane na takie warunki. Ich sieć energetyczna. Szpitale. Osoby starsze. Nic z tego nie jest przeznaczone na majowe fale upałów ani ciepłe zimowe anomalie. Terminy są napięte. To już nie jest problem jednego sezonu.
„Nasze budynki i infrastruktura są całkowicie nieprzygotowane” – stwierdził prof. Otto.
Być może ma rację. Klimat, który znaliśmy, zniknął. Żyjemy w jego nowej wersji. Ale nikt nie zadał sobie trudu przeczytania instrukcji.


























