Rozcięta rana na twarzy. Świadome działanie.
Wydarzyło się to 100 001 lat temu, bez względu na wiek. Poza Afryką. W jaskini, która znajduje się dziś w Izraelu. Ofiarą był Homo sapiens – pierwszy przedstawiciel swojego gatunku, który przybył w te strony. Archeolodzy przyjrzeli się bliżej jego czaszce, koncentrując się na dolnej szczęce, i odkryli „nierozwiązany przypadek” czekający na rozwiązanie. Obraz przypomina agresję interpersonalną. Najstarszy dowód na to, jaki udało nam się znaleźć.
Tajemnica z epoki kamienia ma odpowiedź wyrytą w kościach.
Ofiara
Pochowano go celowo. W jaskini Cafeze, epoka środkowego paleolitu. Jest znany jako Kafez-25. Dorosły mężczyzna.
Poprzednie wykopaliska prowadzone w latach 30. i 70. XX w. pozwoliły na odnalezienie 27 szkieletów. Daty wahają się od 145 000 do 92 000 lat temu. To byli pierwsi pionierzy. Przed tym badaniem naukowcy zaobserwowali jedynie obrażenia spowodowane tępymi przedmiotami. Uderz pałką. Ewentualnie upadek. To jest coś innego. To jest rana tnąca.
Tym razem wykorzystali mikrotomografy komputerowe. Kości badano pod mikroskopem. To, co zobaczyli na jego lewej szczęce, nie pozostawia wątpliwości. Szczelina przechodząca przez ząb o podwójnym wierzchołku. Rana dotknęła także część górnej szczęki. Kość się zagoiła.
Wtedy nie umarł.
Po uderzeniu w twarz przeżył sporo czasu. Kto go karmił? Kto się nim opiekował, gdy dochodził do siebie po uderzeniu grotem włóczni? To pytanie na inny artykuł naukowy. A może nie. Być może po prostu mówi nam, że nie zawsze byliśmy sami w swoich kłopotach.
Przemoc na lewicy
Dlaczego lewa strona?
Pomyśl o walce. Napastnicy praworęczni są najczęstsi. W przypadku zderzenia czołowego polegającego na pchaniu i dźganiu, broń zwykle trafia w lewy policzek ofiary. Potwierdzają to współczesne dowody kryminalistyczne. Kontuzja pasuje do profilu zasadzki lub pojedynku. To nie jest wypadek podczas polowania na jelenie. To nie jest ślizganie się po skale.
W Kafezie było wiele narzędzi kamiennych. Skrobaki krzemienne. Ostre końcówki, gotowe na włócznie. Jeden z nich trafił Kafeza-25 w szczękę. Jeśli ta interpretacja się potwierdzi, będzie to najwcześniejszy udokumentowany przypadek rany kłutej w zapisie archeologicznym.
Więcej niż tylko kości
Wiemy, że ci pierwsi ludzie chowali swoich zmarłych. Jaskinia Kafez świadczy o obecności rytualnej pielęgnacji. Te nowe dane dodają wagi tej historii. Opuścili Afrykę ze złożonym zachowaniem, które było już w ich arsenale. Nie tylko przetrwanie. Kultura.
Przemoc interpersonalna. Opieka nad rannymi. Praktyki pogrzebowe. Wszystko zaczęło się tutaj.
Ana Pantija Perez z hiszpańskiego Narodowego Centrum Badań wyraziła to bez ogródek w badaniu opublikowanym w czasopiśmie Scientific Reports. To dodaje nowy argument do debaty na temat złożoności naszych przodków. Kiedy opuszczaliśmy kontynent, nie byliśmy czystą kartą. Nosiliśmy ze sobą bagaże. Dosłownie.
Debata trwa. Czy była to zbrodnia z namiętności? Najazd plemienny? Kość nie mówi, kto trzymał nóż. Mówi tylko, że tak się stało.
Zrośnięta kość szczęki spoczywa cicho gdzieś w muzealnej szufladzie, świadectwo człowieka, który przeżył masakrę, która mogła być przeznaczona tylko dla niego. Jesteśmy starożytni.


























