Zostało już tylko około 10 osób.
To nie jest 1010.
Vaquita to najbardziej zagrożony gatunek ssaków morskich na naszej planecie. Jeśli obecne tendencje się utrzymają, ten mały delfin czarnooki zniknie z Zatoki Kalifornijskiej do końca stulecia.
W sierpniu 2023 r. Międzynarodowa Komisja Wielorybnicza wydała surowe ostrzeżenie, po raz pierwszy w historii wydając „ostrzeżenie o wyginięciu”. Przesłanie jest proste i jasne: jeśli sieci nie zostaną natychmiast usunięte w 100%, wymarcie vaquita jest nieuniknione.
„Jeśli nie zrobimy tego teraz, będzie za późno” – stwierdziła komisja.
Ale wciąż tu jesteśmy. Nadal tam są. Dziesięć osobników pływa w coraz kurczących się „basenach” i staje się ofiarą sieci przeznaczonych na ryby (a nawet wieloryby).
Dowiedz się o gatunkach delfinów
Nazwa naukowa: Phocoena sinus. Powszechną nazwą jest „vaquita”, co po hiszpańsku oznacza „cielę”. Nazwa pochodzi od bladych pierścieni wokół oczu i ust, które przypominają znaki na twarzy.
Są małe.
Mają 1,2–1,5 m (4–5 stóp) długości i są najmniejszymi waleniami. Należą do nich delfiny, wieloryby i ich więksi krewni. Waga wynosi 65–120 kg. Mają kolor ciemnoszary z charakterystycznymi czarnymi znaczeniami. Mają zaokrągloną głowę i nieproporcjonalnie dużą płetwę grzbietową.
Ich dieta jest prosta. Krewetki. Mała ryba. Kałamarnica. Kałamarnica.
Nie mają skomplikowanych oceanicznych cykli życiowych. Nie pokonują tysięcy mil. Mieszkają blisko domu.
Najmniejsze siedlisko na Ziemi
Siedlisko vaquity jest mniejsze niż innych zwierząt morskich.
Mieszkają na obszarze zaledwie 1519 mil kwadratowych w górnej części Zatoki Kalifornijskiej. Rozpoczyna się u ujścia Rezerwatu Biosfery rzeki Kolorado. To jest ograniczona przestrzeń. Szyjka.
Woda w pobliżu brzegu jest płytka. To czyni je bardziej podatnymi na połowy. To także utrudnia obronę.
W 2005 roku rząd Meksyku utworzył rezerwat w północnej części Zatoki Kalifornijskiej. Połowy komercyjne są tam zabronione. Brzmi jak rozwiązanie, ale nim nie jest.
Rezerwat ten obejmuje jedynie niewielką część i tak już ograniczonego obszaru. Delfiny nadal pływają poza obszarem chronionym. Wciąż płyną w stronę sieci.
Kryzys sieciowy
Vaquita staje w obliczu zagrożeń. Jest tylko jeden powód.
Połowy sieciowe.
Są to pionowe ściany siatkowe zawieszone w słupie wody. Pływają w nich ryby. Głowy im utknęły. Toną.
Delfiny nie chcą wpadać w kłopoty. Pływają w pogoni za zdobyczą. Natrafiają na sieć i wpadają w panikę. Kręcą się. Im bardziej się kręcą, tym głębsze jest wcięcie w sieci.
Kryzys zaczął się około 2011 roku. Dlaczego? Pęcherz pływacki w Zatoce Kalifornijskiej.
Totuba z Zatoki Kalifornijskiej to gatunek ryby. Ona jest na skraju wyginięcia. Jego pęcherz pławny jest ceniony w tradycyjnej medycynie chińskiej i kosmetyce. Ludzie płacą wysoką cenę za tę bańkę. To żądanie zachęca do nielegalnych połowów.
Totuba jest chroniona Konwencją o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES). Ale handel trwa. To jest nielegalne. To jest wszędzie.
Niektórzy działacze na rzecz ochrony przyrody uważają, że rząd Meksyku nie robi wystarczająco dużo, aby chronić te obszary chronione. Kontrola jest słaba. Pieniądze są ogromne.
Jak doszło do spadku liczebności delfinów?
Spadek nie jest stopniowy. To swobodny spadek.
W pierwszym spisie powszechnym przeprowadzonym w 1997 r. naliczono 567 delfinów vaquita.
Do 2015 roku liczba ta spadła do 59.
Oczekuje się, że do 2022 roku liczba ta spadnie do 10.
Nie są to stabilne szacunki populacji. Oto liczba ocalałych. Każda liczba reprezentuje konkretne zwierzę. To jest matka. Łydka. Para.
Utrata jednego osobnika zmniejsza różnorodność genetyczną. Zwiększa się ryzyko chowu wsobnego. Błąd znika.
Ochrona i embargo
Próby ratowania delfinów są desperackie. Są fragmentaryczne. Nie poruszali się wystarczająco szybko.
W 2020 r. Służba Rybołówstwa Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA) wydała zakaz dotyczący owoców morza. Wszystkie owoce morza złowione w naturalnym środowisku vaquity nie mogą być wwożone do Stanów Zjednoczonych.
Celem jest przerwanie łańcucha popytu. Jeśli nie mogą sprzedawać ryb złowionych w siedliskach delfinów, mają mniejszą motywację do łowienia tam.
Sarah Uhleman, dyrektor programów międzynarodowych w Centrum Różnorodności Biologicznej, stwierdziła, że embargo to krok. Ale nie nazwała tego rozwiązaniem.
„To embargo jest ważnym krokiem w kierunku położenia kresu całkowitej obojętności rządu meksykańskiego na zniknięcie vaquity” – stwierdziła.
Obojętność. To słowa, które mają znaczenie dla rządu. Odzwierciedla to jednak frustrację działaczy na rzecz ochrony przyrody, którzy w dalszym ciągu obserwują używanie sieci rybackich na obszarach o ograniczonym dostępie.
Co możesz zrobić?
Zwykli ludzie mogą pomóc. Ale pomoc ma swoje granice.
Możesz wesprzeć organizacje działające na rzecz ochrony delfinów. Możesz podnieść świadomość. Możesz unikać owoców morza złowionych w siedliskach delfinów.
Ale prawdziwe rozwiązanie kryje się w wodzie.
Istnieją alternatywne metody połowu. Sieci stałe stanowią alternatywę dla włoków. Bezpieczny dla delfinów. Ograniczają przyłowy.
Ostrzeżenie Międzynarodowej Komisji Wielorybniczej jest jasne. Zmień sieci. Teraz.
W przeciwnym razie delfiny umrą.
Nie przetrwają stulecia. Nie 10 lat. Natychmiast.
Wody w górnej części Zatoki Kalifornijskiej są spokojne. Robi się cicho. Pozostałych 10 delfinów vaquita pływa w przestrzeni, która stała się pułapką.
Czy możemy zmienić sytuację?
Nauka może. Istnieją technologie. Są pieniądze. Brakuje woli politycznej.
Czekam na kolejne głosowanie. Następna randka. To jest poniżej.
Jeśli nie podejmiemy działań.
Ale jeszcze tam nie jesteśmy.






















