Popiół. Warstwy po warstwach.
Głęboko w jaskini Clogs znajduje się 25 000-letni ślad rytualnych zachowań. To nie tylko popiół. Jest to dowód na to, że rdzenni mieszkańcy Australii już w ostatniej epoce lodowcowej przenosili całe zioła do tej podziemnej przestrzeni w celu ceremonialnego spalania. Ta strona znajduje się na tradycyjnych ziemiach ludu GunaiKurnai. Są uznanymi opiekunami Gippsland i południowych Alp Australijskich.
Ale dlaczego zioła? A dlaczego właśnie w jaskini?
Nauka o dowodach mikroskopowych
Analizą kierowała dr Elle Gronyo z Australijskiego Uniwersytetu Narodowego. Ona i jej zespół skupili się na „fitolitach” – mikroskopijnych strukturach krzemionki tworzących się wewnątrz tkanek roślinnych. W przeciwieństwie do pyłku przenoszonego przez wiatr, fitolity pozostają tam, gdzie sama roślina obumiera. W Jaskini Chodaków nie rośnie żadna roślinność ze względu na całkowity brak światła. Dlatego jeśli w środku znaleziono fitolity, zostały tam sprowadzone. Albo przez ludzi, albo może przez torbacze noszące brud na swoim futrze.
Naukowcy w szczególności poszukiwali na wpół spalonych fitolitów w warstwach popiołu. To jest kluczowa różnica. Niespalona krzemionka mogła zostać zmyta przez wodę lub przyniesiona przez zwierzęta. Spalona krzemionka? Wskazuje to na ludzkie intencje.
„Skupiliśmy się na na wpół spalonych fitolitach w warstwach popiołu, które mogły zostać przyniesione jedynie przez ludzi ”. — Doktor Elle Gronyo
Badanie opublikowane w czasopiśmie Frontiers in Environmental Archaeology pokazuje, że ludzie wybierali całe zioła. Łodygi. Liście. Kwiaty. Korzenie. Przynieśli nawet niejadalne części. Rozłożyli je. Następnie podpalili.
Rytualne palenie od tysięcy lat
Wykopaliska przeprowadzone w latach 2019 i 2020 odsłoniły doły o głębokości do 2,3 metra. Datowanie węglowe i optycznie stymulowana luminescencja zapewniły oś czasu.
Górne warstwy zawierały 73 oddzielne, cienkie warstwy popiołu. Zostały zdeponowane pomiędzy 4400 a 1600 lat temu. Ale kronika popiołu sięga znacznie głębiej. Aż 18% wszystkich fitolitów wykazuje oznaki ekspozycji na ciepło. Ten wzór utrzymywał się przez cały okres 25 000 lat przedstawiony na tym miejscu. Ludzie wracali raz po raz, aby palić trawę.
Po co? Tradycja ustna GunaiKurnai i zapisy z XIX wieku wspominają o mulla-mullung – wyszkolonych mężczyznach i kobietach. Ci duchowi praktykujący używali jaskiń do magii. O uzdrowienie. Za przekleństwa. Popiół z tych spalonych ziół prawdopodobnie odegrał rolę w tych rytuałach. Profesor Bruno David z Monash University zauważa, że spalanie jest zgodne z tradycyjnymi praktykami wykorzystywania popiołów do tropienia duchów lub wykonywania magii.
Znaleziono także stojący kamień o wysokości 28 cm, wzniesiony około 2000 lat temu. Prawdopodobnie w celach rytualnych.
Dlaczego zioła? Proces selekcji
Czy zebrali wszystko, co rosło w pobliżu? Nie. Analiza wykazała 29 gatunków roślin. Dominowały zboża. Do 97% całego materiału krzemionkowego.
Kwestia konkretnego gatunku. W jaskini znajdowały się zboża podplemienia Pooideae. Preferują chłodne, umiarkowane warunki. Odkryto także trawy z podrodziny Panicoideae. Rosną w ciepłych i wilgotnych miejscach.
Chloridoideae były mniej powszechne. Są to zboża odporne na suszę. Rosły bliżej wejścia do jaskini, w suchszym mikroklimacie. Ale ludzie ich w ogóle nie zbierali. Unikali lasów przybrzeżnych i otwartych lasów wokół jaskini. Zamiast tego celowo zebrali określone zioła zaledwie kilka kilometrów od wejścia. Potrzebowali całych roślin. Łącznie z korzeniami.
Zaangażowanie społeczności GunaiKurnai
Nie było to odosobnione badanie akademickie. Firma GunaiKurnai Land and Waters Corporation (GunaiKurnai Land and Waters Corporation ) rozpoczęła prace wykopaliskowe. Członkowie społeczności pomogli w opracowaniu projektu badania. Wykonywali prace w terenie. Zinterpretowali wyniki. Przekazali ustalenia swoim ludziom. Ta współpraca gwarantuje, że historia pozostanie z ludźmi, którzy ją posiadają.
Co nam to daje?
Kiedyś myśleliśmy o jaskiniach jak o zwykłych schronieniach. Albo pochówki. Drewniaki Jaskinia pokazuje nam coś innego. Była to scena rytuałów. Miejsce, w którym fizycznie wniesiono do środka obiekty krajobrazu, które miały zostać przekształcone przez ogień.
Zachowanie tych warstw jest niesamowite. Każda warstwa popiołu jest tymczasowym znakiem intencji. Celowe działanie polegające na przeniesieniu paliwa pod ziemię i podpaleniu go. Przez tysiące lat.
Czy to magia? Tradycja GunaiKurnai mówi „tak”. Archeologia pokazuje powtarzalność. Dokładność. Wybór.
Nie tylko palili gałęzie. Spalili całe ekosystemy, które istniały na zewnątrz. Wewnątrz ciemności. Gdzie pozostaje tylko światło ognia i pamięć o Pradawnych Przodkach.
Stojący kamień nadal tam jest. Cichy. Czekanie. Czy ktoś widział go zeszłej nocy? Nie wiemy. Jaskinia skrywa swoje tajemnice.


























